Autor: Agnieszka Borys-Gajda

Mój pierwszy talent to Maximizer. Według definicji „osoby o tym talencie skupiają się na mocnych stronach i potrafią stymulować personalną i zespołową doskonałość”. W mocne strony, talenty jestem zatem „wkręcona” już nawet nie z wyboru, tylko „po talentach” :)

Wiedza i rozumienie talentów sprawiły, że widzę i słyszę je wszędzie. To jakby dostać drugą parę oczu i uszu…Talenty mają bowiem swoje „słowa klucze”.


CO MNIE ZACHWYCA W TALENTACH

Ich poznanie u siebie i innych przynosi zrozumienie, a to już krok do akceptacji i polubienia siebie oraz akceptacji „inności” ludzi wokół nas. Akceptacji opartej na zrozumieniu.

Zacznijmy jednak od początku… Prowadząc zajęcia ze studentami, sesje coachingowe czy warsztaty najczęściej słyszę 3 pytania:

  • czym właściwie jest talent?
  • czy można nie mieć żadnego talentu?
  • czy talent można wypracować pracą i treningiem?


WEŹMY POD LUPĘ TALENTY!

Talenty powstają w mózgu. Mózg jest dziwnym organem. Nerki czy wątroba najpierw są małe a potem rosną,. z mózgiem jest odwrotnie –  szybko staje się bardzo duży, a potem nieustannie się kurczy aż do wieku dorosłego. Co dziwniejsze – im mózg staje się coraz mniejszy my stajemy się coraz mądrzejsi.

Tajemnica mózgu tkwi w synapsach, czyli połączeniach między dwoma komórkami mózgowymi, umożliwiających tym komórkom (neuronom) komunikowanie się ze sobą. Synapsy to takie ścieżki i to właśnie one tworzą nasze talenty.


JAK TO DZIAŁA?

  • 42 dni po poczęciu nasz mózg rozpoczyna 4-romiesięczny okres dynamicznego wzrostu. W 42 dniu naszego istnienia powstaje 1 neuron, 120 dni później jest ich już 100 miliardów. To oznacza, że w 1 sekundy powstaje 9500 nowych neuronów.  Ta eksplozja w końcu przycicha i tym samym kończy się najważniejsza historia neuronów. W chwili urodzenia mamy 100 miliardów neuronów.
  • Ok. 60 dni przed urodzeniem neurony podejmują pierwsze próby komunikacji. Każdy neuron sięga na zewnątrz dosłownie – sięga wyciągając wypustki (aksony) i stara się stworzyć połączenie. Gdy to się udaje powstaje synapsa.
  • W ciągu pierwszych 3 lat życia neurony dokonują wprost niebywałych osiągnięć w tworzeniu powiązań. Na koniec 3 roku życia  każdy ze 100 miliardów neuronów  ma już utworzone  po 15 tys. połączeń synaptycznych z innymi neuronami. Tak zostaje utkany Twój wzór połączeń – wszechogarniający, zawiły i z zarazem wyjątkowy.

I tu zaskoczenie! Z pewnych powodów natura zachęca nas do ignorowania wielu starannie wytworzonych powiązań. To tak jak pajęczyna, której niektóre nitki zaczynają się rwać. Pomiędzy 3 a 15 rokiem życia tracimy wiele miliardów połączeń. W wieku 16 lat budzimy się  i mamy już połowę. Czy to powinno nas martwić? Absolutnie nie! Natura zmusza nas do wyłączenia miliardów połączeń po to, abyśmy mogli  wykorzystać jak najlepiej te, które są najsilniejsze – nasze talenty.


CZY JA MAM TALENT?

Te najsilniejsze połączenia synaptyczne uwidaczniają się w naszych zachowaniach, sposobie myślenia i odczuwania. Nasz mózg tak mocno powiązał nasze neurony, że pewne działania stają się dla nas naturalne.

Aby dowiedzieć się, jakie są główne talenty danej osoby, musi ona najpierw odpowiedzieć na 3 pytania:

  • Czy wykonanie pewnych czynności przychodzi Ci z większą łatwością?
  • Czy widzisz, że w określonych sytuacjach reagujesz podobnie?
  • W pracy zespołowej przyjmujesz zazwyczaj tę  samą rolę?

Nasze talenty w naturalny sposób inspirują nas, by robić to w czym czujemy się mocni, co wychodzi nam najlepiej. Dzięki nim możemy osiągać perfekcję w działaniu, a przez to osiągać sukces w życiu zawodowym i prywatnym.

 

Mieliśmy pod lupę wziąć definicję talentów. Podsumujmy zatem:

  • talenty na poziomie fizjologicznym to najsilniejsze połączenia synaps w mózgu
  • talenty na poziomie zachowań to naturalnie powtarzające się wzorce myślenia, odczuwania i zachowania; trwała perfekcja w działaniu.

 

Dobra wiadomość jest taka: KAŻDY MA TALENT! Warto je znać i budować na nich swoje mocne strony!

 

 

Artykuł przygotowany na podstawie książki „Teraz odkryj swoje silne strony” (Marcus Buckingham, Donald O. Clifton).